Celem jest szczyt, Peter Habeler – czytam

Peter Habeler, Karina Steinbach Celem jest szczyt, Sklep Podróżnika, Warszawa 2011.

Każdy ma swój ośmiotysięcznik.

Peter Habeler (1942) wraz z Reinholdem Messnerem w 1978 roku zdobył Mount Everest bez wspomagania tlenem ( spotkali się w 1966 roku), zanim do tego doszło zrobili parę imponujących przejść, jednym z nich było przejście północnej ściany Eigeru w dziesięć godzin, odebrali wtedy gratulacje od Clinta Estwooda na przełęczy Kleine Scheideg.

Zdobył Nanga Parbat, Cho Oyu i Knaczendzongę, wspinał się również w Yosemite, jako pierwszy Europejczyk przeszedł drogę Salathé na El Capitan.

Jeden z największych francuskich alpinistów, Lionel Terray, określił nas, wspinaczy, mianem „zdobywców niepotrzebnego” – i słusznie, wydawałoby się. Góry nieszczególnie sprawdzają się jako przestrzeń życiowa, a na lodowcach i szczytach próżno szukać  doczesnych bogactw. Jaki jest więc powód, dla którego tak wielu ludzi wyjeżdża w góry, angażuje się w wędrówki, wspinaczkę, pokonywanie lodowców oraz czerpie stamtąd siłę i cierpliwość do życia w dolinach?