Wilt Tom Sharpe – Zaczął liczyć owce i przypomniał sobie o Evie. Kochana Eva, przeklęta Eva, porywcza Eva i Eva niepohamowanie entuzjastyczna. Jak ona szukała Absolutu, Wiecznej Prawdy, która oszczędziłaby jej trudu samodzielnego myślenia.

Wilt Tom Sharpe, audiobook, Wydawnictwo Poradnia K., czyta Wojciech Malajkat.

Opis z wydawnictwa pod linkiem: http://sklep.poradniak.pl/wilt-tom-sharpe#

Ubaw gwarantowany.

Tom Sharpe 1928-2013, angielski pisarz satyryczny, autor kilku powieści oraz cyklu z Henrym Wiltem.

Wilt, nauczyciel collegu, który od dwunastu lat dzielił swe życie z przeuroczą żoną Evą, małomiasteczkową kwoką, nieustannie marzącą o awansie społecznym: – I podczas gdy on prowadził burzliwe życie w wyobraźni, Eva, całkowicie wyobraźni pozbawiona, prowadziła je w rzeczywistości. Rzucała się w sprawy, sytuacje, nowe znajomości, grupy i zdarzenia z wigorem, który rekompensował brak wytrwałości. Teraz, cofnąwszy się od swego wazonu, wpadła na stojącą z tyłu osobę. To przypadkowe spotkanie wywołało spore zamieszanie w spokojnym i ułożonym życiu państwa Wilt.

Zanim jednak do tego doszło Henry Wilt uświadomił sobie coś, co od dawna nie dawało mu spokoju – tkwił w niewłaściwej sekcji, niewłaściwym małżeństwie i niewłaściwym życiu. 

– Według mnie kłopot polega na tym, że Wilt nie ma ikry – stwierdził kierownik Filologii Angielskiej, mężczyzna całkowicie ikry pozbawiony. Komisja ds. awansów piąty rok z rzędu skinęła kolektywną głową. – On może nie ma ikry, ale jest oddany – zauważył pan Morris, podejmując swą doroczną obronę Wilta. – Oddany? – prychnęła kierowniczka Gastronomii. – Oddany czemu? Sprawie aborcji, marksizmowi czy rozpuście? Bo którejś z tych rzeczy na pewno. Nie spotkałam jeszcze wykładowcy Przedmiotów Ogólnokształcących, który nie byłby dziwakiem, zboczeńcem albo rewolucjonistą, albo wszystkim naraz. – Zostawmy te ogólniki i wróćmy do Wilta – wtrącił się wicedyrektor. – Powiedział pan, że jest oddany.
– Ale potrzebuje zachęty – podjął pan Morris. – Do diabła, facet pracuje u nas dziesięć lat i nadal jest tylko asystentem.
– To właśnie miałem na myśli, mówiąc o braku ikry – oświadczył kierownik Filologii. – Gdyby zasługiwał na awans, zostałby starszym asystentem już dawno.
– Ma pan zupełną rację –  powiedział kierownik Geografii.
– Człowiek, który przez dziesięć lat zadowala się uczeniem monterów i hydraulików, nie jest odpowiednim kandydatem na stanowisko administracyjne. (…) I tak piąty rok z rzędu awans Wilta został odłożony ad acta. (…) Wilt dowiedział się o tym w stołówce, podczas lunchu.
– Przykro mi, Henry – powiedział pan Morris, gdy stanęli z tacami w kolejce. – To te nieszczęsne cięcia budżetowe. Nawet Języki Nowożytne musiały się ograniczyć. Przepchnęli tylko dwie kandydatury.
Wilt skinął głową. Spodziewał się tego. Tkwił w niewłaściwej sekcji, niewłaściwym małżeństwie i niewłaściwym życiu. 

To miało się wkrótce zmienić. Pani Wilt już się o to postara.

 I co?  Co co? Zapytał Wilt.  Czy to ona? Czy to pani Wilt? Wilt skinął głową.

Niestety tak. – Jak to, niestety? Cholerna baba żyje. Powinieneś się, kurwa, cieszyć. A ty mówisz niestety. Wilt westchnął. Pomyślałem o przepaści dzielącej to, jak kogoś pamiętamy, od tego, jaki jest w rzeczywistości. Zaczynałem ją czule wspominać, a teraz… – Byłeś kiedyś w Waterswick? Wilt potrząsnął głową. – Nigdy. – Znasz tamtejszego pastora? – Nie wiedziałem nawet, że jest tam pastor. I nie wiesz, jak twoja żona się tam dostała? –  Słyszał pan odparł Wilt. – Przypłynęła jachtem. –  I nie znasz nikogo, kto miałby jacht? – W moich kręgach ludzie nie miewają jachtów, inspektorze. Może to jacht Pringsheimów. Inspektor Flint odrzucił tÍ możliwość. Sprawdzili wszystkie przystanie i Pringsheimowie nie mieli jachtu ani też go nie wynajęli.

W umyśle inspektora zaczynało kiełkować podejrzenie, iż padł ofiarą jakiegoś gigantycznego oszustwa, skomplikowanego spisku, którego celem było zrobienie zeń idioty. Z podpuszczenia tego piekielnego Wilta zarządził ekshumacji nadmuchiwanej lalki i został z nią sfotografowany dokładnie w chwili, gdy zmieniała płeć.  

Świetna książka, słucha się z przyjemnością tego audiobooka, Wojciech Malajkat jako lektor idealnie pasuje do Wilta.

Reklamy