O życiu Reinhold Messner – czytam

Wniebowzięty Reinhold Messner z burzą włosów, spogląda na czytelnika, niczym Sai Baba dzieli się swymi przemyśleniami O życiu.

Klimat książki podobny do tego, jaki na ostatnim albumie zaprezentował Queen Made in Heaven, kwestia gustu albo wieku.

Zanim padnie pytanie do you wanna build a snowman, zmierzymy się z preludium, próbka poniżej.

Większość ludzkich nieszczęść wynika według mnie właśnie z niesprawiedliwości. To ona jest źródłem konfliktów, wojen, dewastacji. Opowiada o tym już mit o Kainie i Ablu: ofiary złożone przez dwóch rywalizujących ze sobą braci nie zostały odebrane przez niebiosa jako równowartościowe. Kain został potraktowany wyraźnie mniej przychylnie niż jego brat Abel. Skąd ta różnica? Wie tylko „Bóg”, który chciał zamienić swoich Beduinów w lud osiadły. Różne traktowanie sprawiło jednak, że Kain, czując się odtrącony, ustępował bratu coraz bardziej i bardziej. Aż w końcu go zabił, jakby chciał tę różnicę, tę niesprawiedliwość zniweczyć. Na dłuższą metę niesprawiedliwe traktowanie jest nie do zniesienia! Zdesperowany Kain ostatecznie sam postąpił niegodziwie i nieszczęście rozprzestrzeniało się dalej. Kto i z jakiej racji ma mieć taką władzę, by decydować o tym, komu sprzyjać, a komu nie, określać, co jest dobre, a co złe? Poczucie sprawiedliwości domaga się, abyśmy – jako równi sobie – sami podejmowali decyzje w swoich sprawach.

Jak już przebrniemy przez preludium, dotrzemy do wspomnień z dzieciństwa gromadki Messnerów i opisu świata, w jakim dorastał mały Reinhold.

Reklamy