Lars Kepler „Piaskun” – „On udaje, że żyje, chociaż czuje się martwy”

cover (83)Lars Kepler „Piaskun”, Wydawnictwo Czarne, przekład z języka szwedzkiego Marta Rey-Radlińska,

Nie spodziewałam się tak wciągającej od pierwszych stron książki. Rewelacja. Trudno się od niej oderwać, gdyby nie środek nocy, czytałabym cały dzień. Trzyma w napięciu, choć nie lubię porównywać, to nieco przypominała w niektórych momentach trylogię znanego szwedzkiego autora. Jest parę szczegółów, do których można się przyczepić, ale nie są warte uwagi, gdyż nie mają zbyt wielkiego znaczenia w odbiorze książki. Do tej pory przeczytałam niewiele kryminałów, ale może warto zmienić upodobania.

Autorzy książki, szwedzkie małżeństwo przekonało mnie do kryminałów, które zazwyczaj omijam szerokim łukiem, zakupię inne książki „Larsa Keplera” i się przekonam, czy zamiast po reportaż, częsciej będę siegać po kryminał.

http://www.larskepler.com/

„Tej nocy, kiedy choroba w końcu zabrała jej mamę, była ona tak zmęczona, że potrzebowała pomocy w zażyciu leków. Saga podawała jej tabletki, jedną po drugiej, i biegała napełnić szklankę wodą.
– Więcej nie mogę – wyszeptała mama.
– Musisz dać radę.
– Zadzwoń do tatusia i powiedz, że go potrzebuję.
Saga zrobiła to, o co prosiła mama, i powiedziała tacie, że musi przyjechać do domu.
– Mamusia wie, że nie mogę – odpowiedział.
– Ale musisz, ona już nie ma siły…
Później tego wieczoru mama była bardzo osłabiona, nic nie zjadła poza lekami i nakrzyczała na Sagę, kiedy ta zrzuciła na dywan pudełeczko. Strasznie cierpiała i dziewczynka próbowała ją pocieszyć.
Mama poprosiła tylko, żeby Saga zadzwoniła jeszcze raz do taty i powiedziała, że umrze jeszcze tej nocy.
Saga płakała, mówiła, że nie wolno jej umrzeć, że nie chce dłużej żyć, gdy zabraknie mamy. Łzy wpływały jej do buzi, kiedy ponownie wybierała numer ojca. Siedziała na podłodze, słyszała swój własny płacz i wiadomość na poczcie głosowej taty.
– Zadzwoń… zadzwoń do taty – szeptała mama.
– Próbuję – płakała Saga.
Kiedy mama w końcu zasnęła, Saga zgasiła lampkę i przez chwilę stała nad łóżkiem. Mama miała blade usta i ciężko oddychała. Saga wtuliła się w jej ciepłe objęcia i zasnęła wyczerpana. Spała z mamą, aż nad ranem zbudził ją chłód.”