Monthly Archive: Wrzesień, 2015

Jan Jakub Kolski „Egzamin z oddychania”

Jan Jakub Kolski „Egzamin z oddychania”, Wydawnictwo Wielka Litera. Miałam mieszane uczucia czytając „Egzamin z oddychania” – ciekawa kompozycja, bywało zabawnie, nudno i żenująco. Tak do połowy książkę poleciłabym,  jednak oceniając ją jako… Czytaj dalej

Jan Jakub Kolski „Las, 4 rano” – Zabrakło elementu ludzkiego w perfumach Jadzi? -„– Nie możesz myśleć, że… to twoja wina. – Mogę, nie mogę. Dałem jej te j… kluczyki. Roztrzaskała się o wiadukt.”

Jan Jakub Kolski „Las, 4 rano”, Wydawnictwo Wielka Litera. Książka jako wytwór wyobraźni pisarza ciekawa i wciągająca, warta przeczytania, artystycznie wyrażone cierpienie/samouwielbienie – „Twórcy”, samozwańczego Mistrza, poszukującego/nie poszukującego swej Małgorzaty. Książka to niezłe wynurzenia egocentrycznego… Czytaj dalej

Franz Kafka „Ameryka”

Franz Kafka jest jednym z moich ulubionych pisarzy. Pośród trzech powieści jakie czytałam: Procesu, Zamku i Ameryki, za najciekawszy uważam Zamek.  Ameryka przytłoczyła mnie, nie znalazłam radości w czytaniu jej. Życie głównego bohatera tej powieści, Karla Rossmana obfituje w… Czytaj dalej

Lars Kepler „Hipnotyzer”

Drugie spotkanie z „Keplerami” było mniej interesujące. „Piaskun” był bardziej dopracowany, „Hipnotyzer” na jego tle wypada słabo, ale i tak jest wciągajacy. Lubię szwedzką literaturę, to moje klimaty. Opis wydawcy : „W środku grudniowej… Czytaj dalej

Majgull Axelsson „JA NIE JESTEM MIRIAM” – „Miriam nie zamierzała się dzisiaj uśmiechać. Tego dnia, w midsommarafton, będzie tylko sobą.”

Majgull Axelsson „Ja nie jestem Miriam”, Wydawnictwo WAB. Kiedy czytam książki w przekładzie, nigdy nie zapominam o pracy tłumacza. Kolejny już raz czytam książkę w tłumaczeniu pani Haliny Thylwe, jak zwykle świetny przekład. Majgull Axelsson… Czytaj dalej

Lars Kepler „Piaskun” – „On udaje, że żyje, chociaż czuje się martwy”

Lars Kepler „Piaskun”, Wydawnictwo Czarne, przekład z języka szwedzkiego Marta Rey-Radlińska, Nie spodziewałam się tak wciągającej od pierwszych stron książki. Rewelacja. Trudno się od niej oderwać, gdyby nie środek nocy, czytałabym cały dzień. Trzyma… Czytaj dalej