Salwa al-Nu’ajmi „Smak miodu”

!okładka książkiSmak miodu Salwa al-Nu’ajmi, Wydawnictwo WAB 2009, seria z miotłą.

O autorce z okładki: urodzona w Damaszku syryjska poetka i debiutująca powieściopisarka. Od lat siedemdziesiątych mieszka w Paryżu. Ukończyła teatrologię i filozofię muzułmańską na Sorbonie. Jej pierwszy tomik wierszy w języku arabskim, Paralèle, ukazał się w 1980 roku. Jest też dziennikarką, współpracuje z arabskimi gazetami i czasopismami. Mocno związana z Instytutem Świata Arabskiego w Paryżu, w którym zajmuje się działem prasowym. Prawa do jej głośnej powieści Smak miodu nabyło kilkunastu wydawców z całego świata.

Baaaaaaaaaaaardzo spokojna książka, bez napięć, tajemnic, delikatna – trochę nudzi, ale przy porannej kawie można przekartkować i przypomnieć sobie swoich kochanków, o ile takowych się posiada/posiadało. Salwa al-Nu’ajmi ustami głównej bohaterki – bibliotekarki, przybliża czytelnikowi dawne traktaty erotyczne, znane niegdyś w świecie islamu, o których teraz nie wypada mówić. Narratorka w trakcie rozważań nad rozkoszą seksualną rozmyśla nad swoim życiem erotycznym, kocha ciałem, jak sama mówi, nie duszą. W środowisku arabskim seks jest zdaniem narratorki tematem tabu, który ona sama stara się poruszać wśród „wtajemniczonych”, dla reszty pozostaje jedynie widoczny świat zewnętrzny. Seks w arabskim świecie – temat rzeka i skromne 160 stron, ale da się przeczytać.

Przychodziłam do niego o poranku, przed pracą. Biegiem pokonywałam schody. Dzwoniłam do drzwi. Otwierał od razu, jak gdyby oczekiwał mnie za nimi, na pół śpiący. Zrzucam ubranie i rozpalona wchodzę do łóżka. Przytulam się do niego i wdycham jego zapach. Podnosi kołdrę i zaczyna powoli, centymetr po centymetrze całować moje ciało. Smakuje mój miód z powagą i rozkoszą. Ja również badam ustami każdy skrawek jego ciała. Otwieram oczy i całą siebie…. znajdujemy wspólny rytm pomiędzy przyśpieszonym oddechem a powolnymi ruchami jego ciała. Mija czas, a my nie rozdzielamy się. Nie przestajemy. Nad nim, pod nim i obok niego, na brzuchu i na plecach…. Po każdej kolejnej pozycji powtarzał: Mam pomysł. Tak, jego pomysły nie miały końca, a ja lubię filozofię. Dlatego nazwałam go Myślicielem.


Rzekł ktoś do Mazida: Twoja żona zdradza cię. Tak, odpowiedział, sam jej kazałem, bo to robi dobrze jej pochwie i wargom sromowym. Kiedy wchodzi w nie mój członek, czuję wyraźnie, jakie są sprężyste i jak wspaniale go wchłaniają. A zatem i nasi dziadowie wiedzieli, co dobre. Niech Bóg ma ich wszystkich w opiece.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s