Majgull Axelsson „Daleko od Niflheimu” – „„Morze ludzi”. Morze, w którym tonę. Morze ludzi. Nie ma we mnie nic nadzwyczajnego, jestem tylko kroplą w tym morzu. „

cover (27)Majgull Axelsson „Daleko od Niflheimu” wydanie I,Wydawnictwo WAB, drugie wydanie ukazało się pod innym tytułem Droga do piekła”, przełożyła Halina Thylwe, tytuł oryginału: Langt borta fran Nifelheim.

Majgull Axelsson – szwedzka pisarka i dziennikarka. Dotychczas na polskim rynku ukazały się  (stan na 09/2014): „Daleko od Niflheimu” z roku 1994 – powieściowy debiut, „Kwietniowa czarownica”, „Dom Augusty”, „Ta, którą nigdy nie byłam”, „Lód i woda, woda i lód” i „Pępowina”

Ta książka Axelsson, podobnie jak „Kwietniowa czarownica” porusza cienkie struny w czytelniku. Przytłacza. Po jej przeczytaniu czułam się zmęczona, „wypluta”, stłamszona, to ciężka książka. Uważam że jest bardzo dobra. Nadal jestem zdumiona, jak doskonale autorka tworzy portrety psychologiczne bohaterów.

„Ale jego oczy i usta należały do kogoś innego, kogo nie znałam i nigdy wcześniej nie spotkałam. Przesunęłam palcem po tej obcej mi twarzy, po nosie i policzkach, musnęłam górną wargę. Przytulił mnie, włożyłam ręce pod marynarkę, głaskałam go po plecach; były ciepłe, swojskie. N ie powiedzieliśmy ani słowa, mogliśmy być wobec siebie wyłącznie uprzejmi, a sytuacja wymagała chyba czegoś więcej. Na przykład uczciwości. A jak my, nic o sobie nie wiedzący, mielibyśmy się zdobyć na uczciwość?”

„- Wszyscy jesteśmy na swój sposób wyjątkowi. Wzdycha. – Ale nie ja. Ja jestem zwyczajna. Dwoje dzieci, chłopiec i dziewczynka, mąż, który pracuje w fabryce mebli, mały domek i duży samochód, dom letniskowy w Hasterumie. Mam wszystko, czego chciałam, ale teraz już nie chcę… Patrzę na nią i marszczę czoło. Niepotrzebne mi twoje zwierzenia, ani myślę się rewanżować. Ale ona niczego nie zauważa, patrzy w ogień i monotonnie mówi dalej:

– Z wyjątkiem dzieci, to najlepsze, co mam. Niedługo córka zostanie matką, bardzo się cieszę… Ale poza tym wszystko jest beznadziejne. Człowiek żyje, rodzi dzieci i umiera, żeby te dzieci mogły żyć, mieć dzieci i umrzeć., Po co?

Wstaję i zapalam świeczkę przy fotografii mamy. Milczę. – Są takie dwa słowa, o których czasami myślę. Usłyszałam je w radiu. „Morze ludzi”. Morze, w którym tonę. Morze ludzi. Nie ma we mnie nic nadzwyczajnego, jestem tylko kroplą w tym morzu. Nigdy nie byłam dalej niż na Wyspach Kanaryjskich, zawsze będę pomocą domową. – Patrzy na mnie. – Czemu nic nie mówisz? Czemu ty nigdy nic nie mówisz… Przyglądam się swoim dłoniom; jedna na drugiej, rozczapierzone palce. – Ty masz wszystko. Mnóstwo widziałaś, tyle przeżyłaś. Dlaczego gardzisz takimi jak ja? – Nie gardzę tobą, Gunilla – mówię ochryple.

– Gardzisz, gardzisz.

Patrzę jej prosto w oczy. Najwyższy czas powiedzieć prawdę. – Ja tobą nie gardzę, ja się ciebie boję .”

Opis wydawcy: „Trzydziestokilkuletnia Cecylia jest pracownikiem szwedzkiej ambasady na Filipinach. Katastrofa – wybuch wulkanu Pinatubo, zmienia gwałtownie jej życie i skłania do obrachunku z przeszłością – latami dzieciństwa i młodości w szwedzkim miasteczku, nieudanym małżeństwem, pracą charytatywną w Indiach, śmiercią matki. Tłem tej doskonale skomponowanej, zaskakującej głębią psychologiczną powieści jest skomplikowana sytuacja społeczna i polityczna Filipin i losy uwikłanych w nią ludzi. Daleko od Niflheimu, wydane po raz pierwszy w 1994 roku, to powieściowy debiut Axelsson, nagrodzony między innymi prestiżową nagrodą Moy Martinson. „

Reklamy